and related: Kiliś, Kostewicz, Pawelski, Sadlakowski, Wyrzykowski...

Set As Default Person | First & lastname | Stanisław Kiliś | |
| Z kroniki rodzinnej | 1863 | Kosewo, nowodworski, mazowieckie, Polska |
| Rok później w domu Kilisiów urodziło się kolejne dziecko, Józef, który zmarł już po czterech latach, w październiku 1968 roku. Wcześniej, 8 stycznia 1867 roku o 3 po południu narodził się Stanisław. Wkrótce potem, przeżywszy swego męża ponad dziesięć lat, zmarła matka Marianny, Magdalena. Staś miał jeszcze trzech młodszych braci, Jakuba, Józefa i Michała. Ostatni z nich dożył swych piętnastych urodzin. Dwaj pozostali zmarli we wczesnym dzieciństwie. Stanisław Kiliś przeżył, choć jego życie nie miało być usłane różami. Gdy miał zaledwie dziesięć lat, jego najstarszy brak Jan zdecydował się poślubić Mariannę z Mieszkowskich, która u Kilisiów wzbudzała mieszane uczucia. Edukację zakończyła na poziomie drugiej klasy szkoły powszechnej. Dalej uczyć się nie mogła, bo istniejąca w miasteczku szkoła właśnie spłonęła i przez dziesięciolecia całe nie była odbudowywana. Mieszkowscy skupili się więc na domowej edukacji, skutkiem czego Marianna bardzo dobrze pisała, czytała i rachowała. Były to elementy, które rodzice Jana bardzo cenili. Z drugiej strony Mieszkowska, nie tylko nie grzeszyła wyjątkową urodą, ale też była im całkowicie nieznana, nic nie wiedzieli o jej rodzinie i tradycjach. Ponadto Jan zdawał sobie sprawę, że nim poślubi dziewczynę, musi pokonać jedną, trudną przeszkodę - były nią pieniądze. W domu Kilisiów pozostawało w tym czasie pięcioro ich dzieci, którym chcieli coś po sobie pozostawić. Tymczasem Mieszkowscy, jako warunek ślubu żądali znacznie więcej, niż część przypadająca dla Jana. - Ojcze, pan Mieszkowski zgadza się na nasz ślub, ale muszę dostać więcej ziemi, niż wypada na moją część – prosił jesienią 1886 roku młody Jan. – Gdy chłopcy dorosną, oddam im to, co się im należy – zapewnił. Łukasz Kiliś, nieco zaskoczony i zniesmaczony taką sytuacją, nie od razu odpowiedział. Musiał przemyśleć wszystko. Jego córka Józefa miała już w tym czasie narzeczonego, ale Marcjanna wciąż była samotna a Michał i Stanisław byli jeszcze małymi dziećmi. Po długich naradach Kilisiowie postanowili zabezpieczyć spadek córek a resztę zapisać najstarszemu synowi. *** A year later, another child was born in the Kiliś household — Józef, who died after just four years, in October 1868. Earlier, on January 8, 1867, at 3:00 PM, Stanisław was born. Soon after, Magdalena, Marianna’s mother, died, having outlived her husband by more than ten years. Staś had three younger brothers: Jakub, Józef, and Michał. The youngest of them lived to see his fifteenth birthday. The other two died in early childhood. Stanisław Kiliś survived, although his life was not to be easy. When he was only ten years old, his eldest brother Jan decided to marry Marianna Mieszkowska, who evoked mixed feelings among the Kiliś family. She had completed her education at the level of the second grade of primary school. She could not continue, as the existing school in the town had burned down and was not rebuilt for many decades. The Mieszkowski family therefore focused on home education, as a result of which Marianna wrote, read, and did arithmetic very well. These were qualities that Jan’s parents greatly valued. On the other hand, Mieszkowska was not exceptionally beautiful, and she was completely unknown to them — they knew nothing about her family or traditions. Moreover, Jan realized that before he could marry the girl, he had to overcome one difficult obstacle — money. At that time, there were still five children in the Kiliś household to whom they wanted to leave something. Meanwhile, the Mieszkowski family demanded, as a condition of marriage, much more than Jan’s rightful share. “Father, Mr. Mieszkowski agrees to our marriage, but I must get more land than falls to my share,” the young Jan pleaded in the autumn of 1886. “When the boys grow up, I will give them what is rightfully theirs,” he assured. Łukasz Kiliś, somewhat surprised and displeased by the situation, did not reply at once. He needed to think it over. His daughter Józefa already had a fiancé at that time, but Marcjanna was still single, and Michał and Stanisław were still small children. After long deliberations, the Kiliś family decided to secure the daughters’ inheritance and to leave the rest to the eldest son. | ||
| Birth | 08 Jan 1867 | Kosewo, nowodworski, mazowieckie, Polska |
| Akt urodzenia Stanisława Kilisia |
||
| Z kroniki rodzinnej | 1891 | Kosewo, nowodworski, mazowieckie, Polska |
| W planach małżeńskich oczywiście nie było bez znaczenia, że Pawelscy byli ludźmi zamożnymi a Kilisiowie nie posiadali już nic. Robili już tylko to, co mogli, wychowując najmłodszego syna starali się jedynie wpoić mu wartości, którymi żyli od początku: wiarę, pobożność i uczciwość. Ich syn biegle czytał i pisał nie tylko po polsku, ale także i po rosyjsku, znał matematykę, historię i geografię. Sąsiedzi często byli świadkami, jak siedząc na ganku dworu lub na ławeczce ustawionej nad jeziorkiem grywał na harmonii. - Stasiu, Janek obiecał, że odda twoją część - przypomniała mu matka, gdy snuł przed nią plany na swoje życie i martwił się przyszłością. - Idź synu do Janka. Chłopak przeczuwając, czym skończy się podróż, wcale nie rwał się do odwiedzin. Była to jednak jedyna szansa na zapewnienie sobie jakiejś stabilizacji życiowej. Marianna, widząc obawy syna, zdecydowała się towarzyszyć mu w tej krótkiej, ale jakże niełatwej wyprawie. Do spotkania miało dość wkrótce po uroczystości Wszystkich Świętych roku 1891. Matka z synem mieli do przebycia zaledwie kilkadziesiąt kroków, lecz zdało się im, że pokonują najdłuższą w swym życiu drogę. Nie śpieszyli się, jakby chcąc jak najbardziej odwlec moment spotkania i rozmowy. Szli w milczeniu. Radosnego powitania nikt się nie spodziewał, ale to, co się wydarzyło, zszokowało kobietę, która starała się, aby jej rodzina zawsze była przykładem cnót wszelkich. Gdy tylko w obejściu zaszczekały psy, na progu domu pojawiła się bratowa Stanisława. - Czego tu? Majątku się zachciało? Wynocha, bo jak nie to... - i połyskując ostrzem trzymanej w ręku siekiery dowodziła, że nie żartuje. Nie dyskutowali. - Choć stąd synu - Kilisiowa pociągnęła Stanisława za rękaw w stronę własnego obejścia. I tak, jak w milczeniu szli do Jana, tak i w milczeniu wracali do domu. W jedną stronę podążali z obawami, wracali z doświadczeniem zła. Brak majątku nie stanął na przeszkodzie ślubu. Pomimo faktycznej biedy, Stanisław miał dla Pawelskich jeden niepodważalny atut, był nim szacunek ludzi i szlachecka tradycja, która integrowała przybyszów z krajanami. Nie bez znaczenia był też fakt, że Rozalia była w czwartym miesiącu ciąży. Młodzi przed ołtarzem stanęli 25 listopada 1891 roku w cieksyńskim kościele, a w kwietniu następnego roku, w majątku Pawelskich narodziła się Anna. W jej akcie urodzenia zapisano, iż jest ojca niewiadomego. Dziecko żyło zaledwie 4 miesiące, a fakt jego istnienia udało się tak dobrze ukryć, że kilkadziesiąt lat później nikt w rodzinie nie miał o nim pojęcia. Wkrótce po ślubie Stanisława i Rozalii, nowożeńców spotkało kolejne rozczarowanie. Wiedzieli już, że Stanisław nie dostanie żadnego spadku. Teraz podobną wiadomość dostała Rozalia. Wawrzeniec, ojciec Rozalii postanowił podzielić dobra na troje swoich dzieci. Największe części otrzymali synowie Antoni i Władysław. Obrażeni Kilisiowie zdecydowali się wrócić na Kossewę, do domu Kilisiów. Tam, 18 września 1893 roku narodziła się ich najstarsza córka Marianna, której chrzestnym został szwagier Stanisława, Franciszek Lewandowski. *** In their marriage plans, it was of course not without significance that the Pawelski family was wealthy, while the Kiliś family no longer owned anything. They did only what they could — raising their youngest son, they tried solely to instill in him the values they had lived by from the beginning: faith, piety, and honesty. Their son read and wrote fluently not only in Polish but also in Russian, and he knew mathematics, history, and geography. Neighbors often witnessed him sitting on the manor porch or on a bench by the pond, playing the accordion. “Stasiu, Janek promised he would return your share,” his mother reminded him when he shared with her his plans for his life and worried about the future. “Go to Jan, my son.” Sensing how that journey would end, the boy was in no rush to make the visit. Yet it was his only chance to secure some life stability. Seeing her son’s anxiety, Marianna decided to accompany him on this short but difficult trip. The meeting was to take place shortly after the All Saints’ Day celebration in 1891. Mother and son had only a few dozen steps to take, but it felt to them as if they were walking the longest road of their lives. They did not hurry, as if wanting to delay the moment of the meeting and conversation as much as possible. They walked in silence. No one expected a joyful welcome, but what happened shocked the woman who had always tried to ensure that her family was an example of all virtues. As soon as the dogs barked in the yard, Stanisław’s sister-in-law appeared on the doorstep. “What do you want here? After the estate, are you? Get out, or else...” and flashing the blade of the axe she held in her hand, she showed that she wasn’t joking. They didn’t argue. “Let’s go, son,” Mrs. Kiliś pulled Stanisław by the sleeve toward their own yard. And just as they had walked in silence toward Jan, so too they returned in silence. On the way there they went with fears, they returned with an experience of evil. The lack of wealth did not stand in the way of the marriage. Despite real poverty, Stanisław had one undeniable asset for the Pawelski family — the respect of the people and the noble tradition that integrated newcomers with the locals. Not without significance was also the fact that Rozalia was four months pregnant. The young couple stood before the altar on November 25, 1891, in the church in Cieksyn, and in April of the following year, Anna was born on the Pawelski estate. In her birth record, it was written that her father was unknown. The child lived only four months, and the fact of her existence was hidden so well that decades later no one in the family had any knowledge of her. Soon after Stanisław and Rozalia’s wedding, the newlyweds faced another disappointment. They already knew that Stanisław would not receive any inheritance. Now Rozalia received similar news. Wawrzeniec, Rozalia’s father, decided to divide the estate among his three children. The largest portions went to his sons Antoni and Władysław. The offended Kiliś couple decided to return to Kossewa, to the Kiliś home. There, on September 18, 1893, their eldest daughter Marianna was born. Her godfather was Stanisław’s brother-in-law, Franciszek Lewandowski. | ||
| Event | 1913 | |
| Anomalie pogodowe zniszczyły uprawy | ||
| Śnieg i powodzie |
||
| Death | 07 Jan 1935 | Szczypiorno, mazowieckie |
| Akt zgonu Stanisława Kilisia. |
||
| Age | 67 years | |
| Patriarch & Matriarch |
Ignas Kilis, b. Yes, date unknown d. Yes, date unknown (5 x Great Grandfather) NN Axamit, b. Yes, date unknown d. Yes, date unknown (2 x Great Grandmother) |
|
| Headstones | ||
| Photos | ||
| Documents | Informacja prasowa nt. gm. Pomiechówek 1930r. | |
| Remont kościoła w Pomiechowie 1900r. | ||
| W Zakroczymiu 28-III-1928 roku Józef Zwierzchowski znalazł na polu pocisk armatni, który przyniósł do domu. Pocisk wybuchł niszcząc dom i zabijając trzy osoby. | ||
| Pożar Zakroczymia 1894 cz. I | ||
| Pożar Zakroczymia 1894 cz. II | ||
| Pożar Nowego Dworu, 1907r. cz. I | ||
| Pożar Nowego Dworu Maz. 1907r. cz. II | ||
| Zbrodnia w Gałachach 1925r. | ||
| Władysław Okrasa, gwałciciel z zakroczymskiego lasu. 1925r. | ||
| 1898r. Opis okolic Zakroczymia | ||
| 1929 Budowa mostu koło Twierdzy Modlin | ||
| 1914. Okunin Rabin wita w Okuninie arcybiskupa Al. Kakowskiego. | ||
| 1927r. Wiec w Zakroczymiu PPS przygotowywała wiec, na którym sprzeciwiano sie polityce Rządu RP. | ||
| 1914 Postanowienie obowiązujące. Na mocy art. 19-go przepisów o miejscowościach, w których ogłoszono stan wojenny, komendant twierdzy nowogeorgijewskiej (Modlin), jenerał-jazdy Bobyr, jak donosi Warsz[awski] Dziennik, zabronił przebywać i przejeżdżać od zmierzchu do świtu w wewnętrznym terenie fortecy, ograniczonym linią fortów. Zakaz ten dotyczy osób prywatnych, nie należących do stałych mieszkańców tegoż wewnętrznego terenu fortecy. Na przejazd lub pozostawanie na obszarze twierdzy trzeba wyjednywać pozwolenie komendanta twierdzy. Winni karani będą zamknięciem w twierdzy do 3 miesięcy lub grzywną do 3 tys. rubli. | ||
| Histories | ![]() | Dziedzictwo klątwy Rozdział III |
| Person ID | I372 | Korycki Kiliś | Sunniva Pawelski, Wacław Kiliś |
| Last Modified | 11 Nov 2024 | |
| Father | Łukasz Kiliś, b. 07 Oct 1828, Czarnowo, mazowieckie d. 8 Mar 1899, Kosewo, nowodworski, mazowieckie, Polska (Age 70 years) | |
| Mother | Marianna Kiliś (maid. name Matyasiak), b. 19 Dec 1830, Kosewo, nowodworski, mazowieckie, Polska d. 11 Dec 1906, Kosewo, nowodworski, mazowieckie, Polska (Age 75 years) | |
| Marriage | 4 Feb 1849 | Pomiechowo, św. Anny, nowodworski |
| Świadectwo ślubu Łukasza i Marianny Kilisiów 1849 |
||
| Age at Marriage | He : 20 years and 4 months - She : 18 years and 2 months. | |
| Pożar domu | 25 Mar 1895 | Kosewo, nowodworski, mazowieckie, Polska |
| Gazeta z 1895 roku donosiła: Nieostrożność z ogniem. Wieś Kosewo w gminie Pomiechowskiej, która leży nad rzeką Narwią, w pobliżu jej ujścia do Wisły, nawiedził w święto Zwiastowania wielki pożar. Zapalił się najpierw jeden budynek w osadzie Andrzeja Pająka. Przyczyną pożaru było nieostrożne obchodzenie się ze światłem samego gospodarza i jego parobka Piotra Kobuszewskiego. Ogień rozszerzył się szybko. Cała osada złożona z pięciu budowli poszła z dymem. Ale nie koniec na tem. Płomienie przeniosły się na osady sąsiedzkie jeszcze siedmiu gospodarzy: Marjanny Pająkowej, Lewandowskiego, Jana PająkaDrzazgowskiego, Rudnickiego, Olbrycha i Kilisia. Spłonęły więc aż 34 budowle ubezpieczone w kasie ogniowej na 8380 rubli, a różnych sprzętów i zapasów gospodarskich ogień zniszczył więcej niż za półczwarta tysiąca rubli. Do poszkodowanych należy jeszcze Jan Kiliś, którego budynki zostały w części rozebrane, aby ogień powstrzymać... | ||
| Pożar domu |
||
| Family ID | F168 | Group Sheet | Family Chart |
| Wife | Rozalia Kiliś (maid. name Pawelska), b. 21 Aug 1872, Budy, mazowieckie d. 19 Dec 1942, Szczypiorno, mazowieckie (Age 70 years)
Other Partners: NN NN | |||||||||||||||||||||||
| Marriage | 25 Nov 1891 | Cieksyn, Świętej Doroty |
||||||||||||||||||||||
|
||||||||||||||||||||||||
| Age at Marriage | He : 24 years and 10 months - She : 19 years and 3 months. | |||||||||||||||||||||||
| Children |
|
|||||||||||||||||||||||
| Family ID | F592 | Group Sheet | Family Chart | ||||||||||||||||||||||
| Last Modified | 11 Nov 2024 | |||||||||||||||||||||||
| Event Map | Click to display | |
|
|
||
| Pin Legend |
|
|
Our family tree has over 10,000 pieces of data. We also have around 75,000 photos and thousands of documents in our collection.
This tree can continue to grow only thanks to the interest and cooperation of close and distant relatives who, finding their relatives here, would like to share their information, photos or documents.